Pomyśl o tym w ten sposób:

Każdy satosz, w którego jesteś posiadaniu da się wyśledzić w blockchainie do bloku, w którym został wykopany. Ten numer określa punkt w czasie, w którym konkretna ilość Energii (a więc jednostki [J], którą wedłuk profesorów fizyki liczymy wartość nazywaną pracą) zakupiona na najczystszym możliwym, globalnym wolnym rynku przez jakiegoś górnika. Technologia jest publicznie dostępna i każdy może to sobie ogarnąć samemu.

Satoshi odkrył, jak cyfrowo i bezpiecznie zaszyfrować informację ile na prawdę pracy [W] wykonałeś za swojego życia.

Bez propagandy politycznej, religijnej, czy nacjonalnej.

Odkrycie na miarę pokojowego Nobla moim zdaniem.

Reply to this note

Please Login to reply.

Discussion

wedłuk, kurwa.

wedłuk jest też OK 🫡

I teraz patrz, że kupując BTC tak naprawdę skupujesz nadwyżkę energii po rynkowych stawkach. Zaczynasz szanować energię i żyć oszczędniej. Oszczędzasz Matce Planecie cierpień.

A na końcu obczaj, że możesz tym wysyłać lajki w internecie. Nagle nawet internetowi celebryci zaczną się liczyć na realną Energię co do ostatniego satosika.

Geniusz Satoshiego mnie poraża.