Profile: b78dc952...

nostr:npub1vz555w0w7pdy3l9skg202lkdnjqll4ct67l25f68x2h84e7u7r4qmrqdta nostr:npub1gwm5g768j5v47ukldqlyp58eduxqqlqme35wlyvhkgwgrxvxkkaqjct4jt No dobra, abstrahując od tego, że wałki na dietach to jest najmniejszy z problemów, wychodzi mi że (przy Twoich założeniach, które podałeś jako fakty) mamy paragraf 22. Parafrazując: "ONI się nie zmienią, bo ONI to MY, a MY się nie chcemy zmieniać".

Mi zasadniczo w to graj (politycznie), bo potwierdza moją tezę, że państwo (a co najmniej jego implementacja tu-i-teraz) jest ślepym zaułkiem.

Raczej prędzej niż później kleptokracja ze Wszechkryzysem do spółki przeciążą struktury państwowe i wylądujemy w dawno wyczekiwanym techno-neo-feudalizmie. A moja praca to właśnie dbanie o przetrwanie i rezyliencję "wyklętego ziemi ludu" na kolejnym etapie niepowstrzymanego postępu cywilizacji industrialnej.

W tym kontekście igraszki kleptokratów czy nawet faszystów, to brudna piana na grzbiecie fal zapowiadających tsunami.