Avatar
Tony Acid
2556b6fe7991a73d152ff3ad084ee591dcb8d4326622eac9fe1a04ffa7a4ff58
Bitcoin and psychodelics, Mr. Fixit
Replying to Avatar Max

nostr:nprofile1qqsq3ppke5pel7ysw3rgl5e8lt8ky7zwavm5jrs2zx9tnu2vn5nydnqtnjel6 immediately asks the most important question imo. Do we ultimately need "pay to post" incentives? Will this be solved by other emergent business models (as we're already starting to see from companies like nostr:nprofile1qyx8wumn8ghj7cnjvghxjmcpz4mhxue69uhk2er9dchxummnw3ezumrpdejqqgzn9kpsmllqnsf7wh5tz3wgy4cclsftqqplv8tpayrhwgw8llunevgnmdf3 ). My intuition is that other business models will subsidize and keep the network sufficiently decentralized (ie enough relays storing notes).

I also think that Nostr is more about the identity layer and ability to find peers or other communities via relay rendezvous points, at which point you can use whatever transport layer you want.

But we'll see... Probably the biggest open question in my mind. Wdyt?

nostr:nevent1qvzqqqqqqypzqzyyxmxs88lcjp6ydr7nylav7cncfm4nwjgwpggc4w03fjwjv3kvqythwumn8ghj7un9d3shjtnswf5k6ctv9ehx2ap0qqsqdehnjvel0yynqux5v6y6lkv7jervsat782cw5vqzhdg8pumjs2gje69ck

other solution could be getting rid of the relays

energy + resources + technology

the golden triangle of economic success

Trump is pumping gold, only to sell it to the highest bidder and buy Bitcoin instead at the right time.

Smart move.

In the United Kingdom, a Twix white chocolate Easter egg rose in price from 5 to 6 pounds ($6.63 to $7.96) at Tesco supermarkets in the run-up to Easter (year-on-year) and was **reduced** in size from 316g (11oz) to 258g (9oz). In all, the unit price rose by a whopping 47 percent!

#shrinkflation + #inflation

They recently released Node.js replacement that can be used in this no-server model. It's called Bare.

https://pears.com/news/introducing-bare-actually-run-javascript-everywhere/

I just remember he said they plan open source it. I agree with you, sooner you do it, better, at least from security stand point. But I guess there are trade offs. Dunno. Observing the project for now...

Happy Easter to all freedom lovers!

For example, the Keet UX for now is not very good, so I can't even recommend it to anyone except early tech adopters. So if I was them (hole punch team), I would make it bit better before releasing the code. Building stuff that don't require servers have a lot unique challenges, so it takes time.

For now I'm just watching and cheering them. Idea is very good, but pending execution.

There are also some privacy issues as well, that needs to be resolved. All communication is encrypted, but because its p2p, there is a suspicion that peers leak their IPs to each other. On the other hand, privacy on Nostr is total downer. Still a lot of work in this space needs to be done.

I guess this depends on how much of the fundaments they want to lay before public release.

Cypherpunk Paolo Ardoino is building infrastructure that allows building decentralized apps that don't require servers to work ( https://holepunch.to ). Their first app using this tech is a messenger called keet.io

It's not open source yet, but they plan to release the code to the public once fundaments are solid. If it works well, it will allow to build any type of decentralized apps on top of it and with proposed structure (no servers required) economically, imho, it's more reliable than nostr.

I was wrong so many times

I learnt a lot

19 kwietnia – manifest świadomości i wolności

Niektóre daty nie należą do historii – należą do sumienia.

19 kwietnia to dzień, w którym nie tyle wspominamy odkrycie, co odzyskujemy perspektywę.

To nie jest tylko data pierwszej świadomie zainicjowanej podróży LSD Alberta Hofmanna.

To symbol czegoś większego: prawa człowieka do decydowania o sobie.

Hofmann nie był rewolucjonistą – był badaczem. Nie walczył z systemem – tylko wsłuchał się w głos, który cywilizacja próbowała uciszyć: głos wewnętrznego ja, żywej ziemi, duchowego wymiaru istnienia, chęci zrozumienia cudu otaczającego nas świata

Ale to, co on "odkrył", istniało na długo przed nim.

Od tysięcy lat rdzenne ludy – w Amazonii, Afryce, Ameryce Północnej, Azji – żyły w głębokiej relacji z swoim umysłem i substancjami psychodelicznymi. Ayahuasca, Grzyby Psylocybinowe, Ibogaina, San Pedro, Peyotl, Syrian Rue – to nie były tylko substancje.

To były bramy do duchowego świata, do relacji z przodkami, do uzdrawiania ran duszy i ciała.

Dla nich to nie była moda. To był język.

Język relacji z planetą, ze sobą, z niewidzialnym światem .

Język ceremonii, odpowiedzialności i wspólnoty.

A dziś?

W krajach globalnej Północy – często tych samych, które kolonizowały i niszczyły rdzenne kultury – psychodeliki wracają… w białych fartuchach, pod mikroskopem, w kontrolowanych dawkach.

Duch zamieniany jest na procedurę.

Roślina na molekułę.

Świętość na „interwencję terapeutyczną”.

I choć nauka ma swoje bardzo ważne miejsce i otwiera wiele drzwi za co jesteśmy wdzięczni – nie możemy zapomnieć, komu tę wiedzę odebrano.

Nie możemy mówić o przyszłości psychodelików bez uznania, że zostały one brutalnie wyrwane z rąk tych, którzy przez wieki żyli z nimi w harmonii.

To nie tylko kwestia legalności.

To kwestia sprawiedliwości.

Ten sam system, który prześladował szamanów, dziś patentuje związki chemiczne.

Ten sam system, który wypalał dżungle i zakazywał roślin, dziś otwiera kliniki „rozwoju świadomości” – ale tylko dla tych, których na to stać.

To jest Duchowa Kolonizacja 2.0.

Nowocześniejsza. Cichsza. Ale równie przemocowa.

I w tej samej logice: dziś możemy kupić marihuanę w aptece – ale nie wolno nam posadzić własnego drzewka w domu.

Wolno kupić, ale nie hodować.

Wolno konsumować – pod warunkiem, że zapłacisz i nie będziesz protestowali że płacisz za dużo.

To nie jest legalizacja. To monetyzacja wolności.

Marihuana, choć nie jest psychodelikiem, odsłania dokładnie ten sam mechanizm.

Mechanizm kontroli, która udaje troskę.

Mechanizm legalności, która nie opiera się na mądrości – lecz na pieniądzu, monopolizacji, polityce.

Zabroniono nam roślin, które mogą uzdrawiać – ale nie zabroniono systemów, które ranią.

Zabroniono świętych grzybów – ale nie zabroniono światów, w których ludzie są odcięci od siebie, od natury, od wspólnoty.

I w tym właśnie tkwi największy paradoks:

To nie psychodeliki są zagrożeniem.

To świadomość, którą mogą obudzić.

Bo człowiek świadomy to człowiek, który nie kupuje kłamstw.

Nie da się sterować lękiem.

Nie potrzebuje być ciągle "produktywny", żeby czuć swoją wartość.

Dlatego ten dzień – 19 kwietnia – jest nie tylko przypomnieniem.

Jest wezwaniem do odzyskania prawa do siebie.

Do swojego ciała.

Do swojego umysłu.

Do swoich emocji, korzeni, duchowości.

To apel, byśmy wrócili do relacji z Ziemią, nie przez szkło laboratoryjne, ale przez serce i szacunek.

Byśmy nie tylko legalizowali substancje – ale odbudowali zagubioną etykę relacji z tym, co większe niż my.

Bo dopóki rośliny i grzyby psychoaktywne są nielegalne, a przemoc systemu jest codzienna – to nie my jesteśmy w błędzie.

To system się boi – że znów zaczniemy czuć.

I może właśnie dlatego, dzisiaj, potrzebujemy nie tylko nauki, ale i pamięci.

Nie tylko terapii, ale też duchowości.

Nie tylko dostępności – ale sprawiedliwości.

19 kwietnia to nie święto LSD. To święto prawa do pełni człowieczeństwa.

Nie przez strzykawkę. Przez relację.

Nie przez prawo. Przez empatię i zrozumienie.

Nie przez produkty – ale przez pamięć, która budzi się z ziemi.

Czas na kwas!

Świadomego dnia "Bicycle Day"!